Więcej kilometrów to lepsza forma, ale tylko wtedy, gdy organizm nadąża z regeneracją. Sprawdź, jak bezpiecznie zwiększać objętość treningów i uniknąć najczęstszych kontuzji biegowych.
Każdy biegacz prędzej czy później dochodzi do momentu, w którym chce biegać więcej. Przygotowania do pierwszego półmaratonu, maratonu czy po prostu chęć poprawy formy zwykle wiążą się ze zwiększeniem liczby kilometrów.
To właśnie wtedy najłatwiej o błąd.
Paradoksalnie największym zagrożeniem nie jest brak motywacji, ale... zbyt duży entuzjazm. Organizm bardzo dobrze adaptuje się do wysiłku, jednak potrzebuje na to czasu. Jeżeli zwiększysz obciążenia zbyt szybko, ryzyko kontuzji znacząco wzrośnie.
Podczas każdego kroku biegowego na nogi działają siły wielokrotnie przekraczające masę ciała.
Mięśnie stosunkowo szybko stają się silniejsze i bardziej wydolne, ale:
ścięgna,
więzadła,
chrząstki,
kości,
adaptują się znacznie wolniej.
To oznacza, że możesz czuć się gotowa lub gotowy na większy dystans, podczas gdy tkanki odpowiedzialne za stabilizację i amortyzację jeszcze nie nadążają za nowym obciążeniem.
Właśnie dlatego wiele kontuzji pojawia się nie podczas pierwszego mocnego treningu, ale dopiero po kilku tygodniach systematycznego przeciążania organizmu.
To jeden z najczęściej popełnianych błędów.
Wielu biegaczy w jednym tygodniu:
wydłuża dystans,
zwiększa tempo,
dodaje interwały,
dokłada kolejny trening.
Dla organizmu to zbyt wiele zmian naraz.
Znacznie bezpieczniej jest modyfikować tylko jeden element treningu. Jeśli zwiększasz kilometraż, pozostaw intensywność na podobnym poziomie. Jeśli dodajesz interwały, nie wydłużaj jednocześnie długiego wybiegania.
Nie istnieje jedna uniwersalna liczba kilometrów odpowiednia dla wszystkich. Tempo zwiększania obciążeń zależy od wieku, doświadczenia, historii kontuzji i poziomu wytrenowania.
Najważniejsza zasada brzmi: organizm powinien mieć czas na adaptację.
Jeżeli po zwiększeniu kilometrażu przez kilka dni utrzymuje się ból lub zmęczenie nie ustępuje mimo odpoczynku, warto na chwilę zmniejszyć obciążenia.
Czasem jeden spokojniejszy tydzień pozwala uniknąć kilku tygodni przymusowej przerwy.
To nie trening sprawia, że stajesz się lepszym biegaczem.
Rozwój następuje dopiero wtedy, gdy organizm ma czas odbudować uszkodzone włókna mięśniowe i przystosować się do nowych obciążeń.
Dlatego równie ważne jak kolejne kilometry są:
odpowiednia ilość snu,
dni regeneracyjne,
spokojne rozbiegania,
prawidłowe nawodnienie,
dieta bogata w białko i węglowodany.
Brak regeneracji zwiększa ryzyko kontuzji nawet wtedy, gdy plan treningowy wydaje się rozsądny.
Jeszcze kilkanaście lat temu wielu biegaczy unikało siłowni.
Dziś wiadomo, że regularny trening siłowy jest jednym z najskuteczniejszych sposobów zapobiegania kontuzjom.
Silniejsze:
pośladki,
mięśnie ud,
łydki,
mięśnie głębokie,
lepiej stabilizują ciało podczas biegu i przejmują część obciążeń działających na stawy oraz ścięgna.
Wystarczą dwie krótkie sesje tygodniowo, aby zauważyć różnicę.
Organizm bardzo rzadko doprowadza do kontuzji bez wcześniejszego ostrzeżenia.
Najczęściej wcześniej pojawiają się:
sztywność,
punktowy ból,
dyskomfort po treningu,
ból nasilający się z każdym kolejnym biegiem.
To sygnały, których nie warto lekceważyć.
Im wcześniej zareagujesz, tym większa szansa, że wystarczy kilka dni odpoczynku zamiast kilku tygodni leczenia.
Każdy organizm adaptuje się w swoim tempie.
To, że znajomy zwiększył kilometraż o 30 kilometrów w miesiąc, nie oznacza, że Twój organizm zrobi to równie dobrze.
Najlepszy plan treningowy to taki, który uwzględnia Twoje możliwości, historię treningową i czas potrzebny na regenerację.
Choć sama odzież nie zapobiega kontuzjom, może ograniczać czynniki, które wpływają na jakość treningu.
Dobrze dobrana odzież do biegania damska skutecznie odprowadza wilgoć, nie ogranicza ruchów i zmniejsza ryzyko otarć podczas długich wybiegań.
Odpowiednio dopasowane legginsy do biegania damskie zapewniają stabilność, swobodę ruchów i komfort nawet podczas wielokilometrowych treningów. Gdy nic nie rozprasza i nie powoduje dyskomfortu, łatwiej utrzymać prawidłową technikę biegu.
Największe postępy osiągają nie ci, którzy trenują najciężej, ale ci, którzy potrafią trenować regularnie przez wiele miesięcy.
Lepiej przebiec o kilka kilometrów mniej i zachować ciągłość treningów niż przez chwilę trenować bardzo dużo, a później zrobić kilkutygodniową przerwę z powodu kontuzji.
Pamiętaj, że najskuteczniejszym sposobem na uniknięcie kontuzji jest stopniowe zwiększanie kilometrażu i cierpliwość. Organizm potrzebuje czasu, aby przystosować mięśnie, ścięgna, więzadła i kości do nowych obciążeń.
Regularna regeneracja, trening siłowy, uważne obserwowanie sygnałów wysyłanych przez organizm oraz dobrze dobrana odzież do biegania pozwalają trenować bezpieczniej i cieszyć się bieganiem przez długie lata. Pamiętaj, że w sporcie amatorskim największym sukcesem nie jest jeden świetny trening, ale możliwość trenowania bez przerw przez cały sezon.
Może zainteresuje Cię również "Plan treningowy dla początkujących biegaczy: wyznaczanie celu, składowe treningu i roztrenowanie".
Biegaczka ultra, z zawodu jest nauczycielką wychowania fizycznego. Jej wyniki i sukcesy są znane w biegowym świecie. Sylwia jest 9 kobietą w Polsce według rankingu Rate My Trail (783 punkty). Należy do elity polskich biegaczek ultra.
Bolą Cię nogi dzień lub dwa po mocnym treningu? Sprawdź, skąd naprawdę bierze się ten ból, co może przyspieszyć regenerację i które popularne sposoby na „zakwasy” wcale nie działają tak, jak się powszechnie uważa.
Do wiosennego półmaratonu jeszcze daleko? To właśnie teraz jest najlepszy moment, żeby spokojnie zbudować fundament. Sprawdź, jak od października rozwijać wytrzymałość, siłę i regularność bez zbyt wczesnego wchodzenia w ciężki trening.
Maraton kończy się na mecie, ale organizm potrzebuje jeszcze czasu, żeby naprawdę wrócić do równowagi. Sprawdź, ile dni warto odpoczywać, kiedy wrócić do lekkiego biegania i kiedy można bezpiecznie wprowadzić mocniejsze treningi.
Progres W. Izbicki, Ż. Adamus Spółka Jawna
Fabryczna 21, 32-650 Kęty
Copyright © Nessi. All rights reserved.