Mobilność i rozciąganie to nie to samo — i nie zawsze trzeba robić jedno i drugie. Sprawdź, kiedy lepiej postawić na ćwiczenia dynamiczne, kiedy na spokojne rozciąganie i co naprawdę może pomóc biegaczowi poruszać się swobodniej.
Mobilność i rozciąganie często traktujemy jak to samo, ale w praktyce pełnią trochę inne funkcje. Dla biegacza oba elementy mogą być przydatne, jednak nie zawsze trzeba poświęcać im tyle samo czasu.
Najprościej mówiąc: mobilność pomaga swobodnie i świadomie poruszać się w określonym zakresie, a rozciąganie wpływa głównie na elastyczność mięśni i tkanek.
Mobilność to zdolność stawu do wykonywania ruchu w odpowiednim zakresie przy zachowaniu kontroli.
Dla biegacza szczególnie ważne są:
biodra,
stawy skokowe,
miednica,
odcinek piersiowy kręgosłupa.
Nie chodzi więc tylko o to, jak daleko jesteś w stanie się rozciągnąć. Ważniejsze jest to, czy potrafisz wykorzystać dany zakres podczas ruchu.
Jeżeli na przykład staw skokowy ma ograniczoną mobilność, może to wpływać na sposób stawiania stopy, pracę kolana czy wykonywanie przysiadu. Podobnie jest z biodrami, które podczas biegu wykonują tysiące powtarzalnych ruchów.
Rozciąganie skupia się przede wszystkim na zwiększaniu lub utrzymywaniu elastyczności tkanek.
Najbardziej znane jest rozciąganie statyczne, czyli utrzymywanie jednej pozycji przez kilkanaście lub kilkadziesiąt sekund.
Może być przydatne, jeśli odczuwasz wyraźne ograniczenie zakresu ruchu albo sztywność określonej grupy mięśniowej. Nie oznacza to jednak, że każdy biegacz powinien po każdym treningu wykonywać długą sesję rozciągania.
Przed treningiem lepiej postawić na ruch dynamiczny i ćwiczenia mobilizacyjne niż na długie statyczne rozciąganie.
Dobrze sprawdzają się:
wymachy nóg,
krążenia bioder,
wykroki,
wspięcia na palce,
przysiady,
wyskoki obunóż,
przeskoki naprzemienne, do boku, skrzyżne (rozkrok, zeskok [nogi skrzyżnie] i tak kilka razy),
marsz z wysokim unoszeniem kolan.
Takie ćwiczenia przygotowują ciało do pracy, stopniowo zwiększają temperaturę mięśni i pozwalają przejść z codziennego trybu funkcjonowania do biegu.
Przed szybszym treningiem, interwałami czy podbiegami taka rozgrzewka ma jeszcze większe znaczenie.
Nie ma obowiązku wykonywania rozciągania po każdym treningu.
Jeśli jednak czujesz napięcie w łydkach, udach czy biodrach, kilka minut spokojnego rozciągania może być przyjemnym zakończeniem treningu.
Warto tylko pamiętać, że rozciąganie nie jest magicznym sposobem na uniknięcie zakwasów czy wszystkich kontuzji.
Może Cię zainteresować również "Jak pozbyć się zakwasów jak najszybciej i co naprawdę pomaga na zakwasy w nogach?"
Znacznie większe znaczenie mają całościowo:
odpowiednie obciążenie treningowe,
sen,
regeneracja,
trening siłowy,
regularność,
stopniowe zwiększanie kilometrażu.
Nie potrzebujesz półgodzinnej sesji każdego dnia.
Dla wielu biegaczy wystarczy 5–10 minut kilka razy w tygodniu.
Najlepiej skupić się na tych obszarach, które rzeczywiście są ograniczone. Jedna osoba będzie potrzebowała więcej pracy nad biodrami, inna nad stawami skokowymi, a kolejna nad ruchomością odcinka piersiowego.
Więcej nie zawsze znaczy lepiej.
Biegacz nie musi mieć mobilności gimnastyka. Potrzebuje przede wszystkim takiego zakresu ruchu, który pozwala mu biegać swobodnie i zachować kontrolę.
Dlatego równie ważna jak sama mobilność jest siła w danym zakresie ruchu.
Jeżeli zwiększysz zakres, ale nie potrafisz go kontrolować, niekoniecznie przełoży się to na lepszą technikę biegu.
W praktyce najlepsze efekty daje połączenie wszystkich tych elementów.
Przed biegiem: dynamiczna mobilizacja.
Po treningu lub osobno: spokojne rozciąganie, jeśli go potrzebujesz.
W tygodniu: trening siłowy, który pomaga utrzymać kontrolę i stabilność.
Nie trzeba więc wybierać jednej metody i całkowicie rezygnować z drugiej.
Najważniejsze jest to, żeby dopasować pracę do własnych potrzeb, zamiast wykonywać przypadkowy zestaw ćwiczeń tylko dlatego, że „biegacz powinien się rozciągać”.
Dla biegacza ważniejsza od maksymalnej elastyczności jest swoboda ruchu, odpowiedni zakres w stawach oraz zdolność do kontrolowania tego zakresu podczas biegu.
Dlatego kilka minut świadomej mobilizacji może często przynieść więcej korzyści niż długa sesja przypadkowego rozciągania.
Biegaczka ultra, z zawodu jest nauczycielką wychowania fizycznego. Jej wyniki i sukcesy są znane w biegowym świecie. Sylwia jest 9 kobietą w Polsce według rankingu Rate My Trail (783 punkty). Należy do elity polskich biegaczek ultra.
Pierwsze minuty biegu w chłodzie bywają zaskakująco ciężkie: nogi są sztywne, oddech mniej swobodny, a tempo nie chce się „ułożyć”. Sprawdź, dlaczego organizm potrzebuje więcej czasu na rozgrzanie i co zrobić, żeby szybciej wejść w rytm treningu.
Błoto, mokre liście i śliskie korzenie potrafią mocno zmienić sposób biegania. Sprawdź, jak skrócić krok, lepiej kontrolować zbiegi i dostosować tempo, żeby pewniej poruszać się po jesiennych trasach.
Chcesz wzmocnić brzuch bez siłowni i skomplikowanego sprzętu? Sprawdź, które ćwiczenia w domu najlepiej angażują mięśnie brzucha, jak je wykonywać i co naprawdę decyduje o efektach.
Progres W. Izbicki, Ż. Adamus Spółka Jawna
Fabryczna 21, 32-650 Kęty
Copyright © Nessi. All rights reserved.