Small talk osób biegających często zaczyna się od kilku podstawowych pytań – ulubione buty, życiówki na poszczególnych dystansach i – TRENER. No właśnie – czy każdy biegacz, niezależnie od stopnia zaawansowania, powinien, a może wręcz musi mieć trenera?
Kiedy zaczynamy biegać, najczęściej wystarcza nam sam fakt poruszania się po świeżym powietrzu. Napędza nas euforia, motywacja, chęć działania. Po kilku tygodniach regularnego biegania widać szybko pierwsze efekty, jest widoczny progres. Wielu z nas – z różnych względów i motywacji – zaczyna brać udział w różnych zawodach i imprezach biegowych. Najczęściej to w tym momencie pojawia się pierwsza myśl o trenerze.
Na początku tej biegowej przygody jednak rzadko sięgamy po profesjonalną pomoc. Dlaczego? „Trener? Dla mnie? Przecież nie jestem wyczynowym sportowcem”, „Ledwie sobie truchtam, jak będę lepsza, to się zastanowię”, ewentualnie „Po co mi trener, wystarczy, że trochę pobiegam, poczytam w internecie, więcej nie potrzebuję” – tu chyba najczęściej przywoływane argumenty.
Uważam jednak, że warto mieć trenera. Nawet, jeśli dopiero zaczynasz swoją biegową przygodę, chcesz potruchtać, nie masz problemów zdrowotnych czy sprecyzowanych celów biegowych – zachęcam do skorzystania choćby z konsultacji z profesjonalistą – trenerem. A dlaczego?
Największy plus pracy z trenerem to moim zdaniem INDYWIDUALIZACJA. Wskazówki treningowe w internecie mogą przydatne, ale tak naprawdę ciężko jest wyłapać rzetelną wiedzę w gąszczu tych informacji. Sprawę „komplikuje” fakt, że każdy z nas jest inny – to, co działa u jednego biegacza, nie sprawdzi się u innej osoby na porównywalnym poziomie. Gotowe plany treningowe rzadko uwzględniają takie czynniki, jak płeć, wiek, nasze indywidualne predyspozycje, a już tym bardziej – naszego stylu życia, rodzaju pracy i sytuacji tzw. awaryjnych – chorób, zmęczenia, kumulacji stresu i całej reszty tak zwanego „życia”.
I tutaj ogromny atut trenera: dostajemy plan skrojony idealnie pod nas. Pod nasze umiejętności, stan zdrowia, czas, jak możemy poświęcić na trening. W przypadku nagłej niedyspozycji trener indywidualnie zmodyfikuje plan treningowy tak, aby umożliwić swojemu podopiecznemu zdrowy progres.
Trener na początku współpracy ocenia umiejętności i mocne strony biegacza, dzięki czemu może dobrać dla niego odpowiednie bodźce. Trener wyciągnie z nas to, co najlepsze – skupi się na poprawie najsłabszych stron i podtrzymaniu tego, co naturalnie wychodzi nam lepiej. Gdy biegamy sami, często wykonujemy tylko takie treningi, które są dla nas „wygodne” – czyli takie, które lubimy. Zdecydowanie ciężej jest zmusić się do treningów, które wychodzą nam słabiej – a często jest tak, że to właśnie te nielubiane przez nas jednostki dają nam największy rozwój, ponieważ pozwalają niwelować nasze braki.
Co ważne, dobry trener robi to w taki sposób, który pozwala nam biegać w ZDROWIU. Dużym plusem współpracy z trenerem jest brak chaosu treningowego, nadmiernego samodzielnego kombinowania, które- często prowadzi do przeciążeń i kontuzji. Dobór odpowiednich obciążeń treningowych jest tutaj kluczowy. Trener pomoże nam też najoptymalniej pracować nad siłą i motoryką, a także dzięki wiedzy fachowej i DOŚWIADCZENIU pomoże nam skorygować technikę biegu (co nie jest proste - samodzielne próby nagłej zmiany techniki w przypadku amatorów zdecydowanie nie są dobrym pomysłem). Dodatkowo nieocenionym wsparciem jest również pomoc w uregulowaniu diety czy doborze odpowiednich suplementów.
Wracając jeszcze na chwilę do niezwykle ważnej zalety, jakim jest DOŚWIADCZENIE TRENERSKIE - najlepiej widać je w długoterminowym planowaniu celów biegowych.
Trener najlepiej wie, kiedy zastosować daną jednostkę treningową, aby potem podczas zawodów odnieść wymarzony sukces. Pomoże w pełni wykorzystać potencjał każdego zawodnika – i zaplanuje dla niego okresy mocnej pracy, ale też umieści w planie tak bardzo potrzebną, a często przez amatorów pomijaną regenerację. Trener wskaże- gdzie musimy się „przycisnąć” i zrobić taki trening, ze chce się wypluć płuca, a kiedy jest czas na spokojne truchtanie. Dzięki temu na docelowych zawodach będziemy w stanie dać z siebie wszystko, co najlepsze.
Rozpisany z góry plan daje niesamowitego kopa motywacyjnego do działania. No właśnie – bo Trener to dodatkowa MOTYWACJA i WSPARCIE. Ostoja, dobry duch, wewnętrzny spokój i odpowiednie nastawienie mentalne. Z trenerem dzielimy się i swoimi sukcesami i żalimy po porażkach – w końcu RAZEM walczymy o wspólne cele. Kto inny może rozwiać nasze wątpliwości, czy aby na pewno jesteśmy na dobrej treningowej drodze? Trener to osoba, która zawsze chce dla nas jak najlepiej i taka świadomość działa bardzo komfortowo. Pomaga nam też nie porównywać się z innymi, a skupić się na walce o najlepszą wersję siebie. No i znacznie trudniej odpuścić trening, gdy nie trzeba się później z tego tłumaczyć. Czy nie łatwiej nam trenować, wiedząc, że ktoś poświęcił czas i wiedzę na przygotowanie dla nas ścieżki do rozwoju?
Pamiętajmy, że trenerzy biegania nie są zarezerwowani tylko dla osób z czołówki, prezentujących wysoki poziom sportowy. Każdemu, kto chce się prawidłowo rozwijać, dbać o swoje zdrowie, osiągać wyznaczone sobie cele - polecam współpracę z trenerem. Dobry mentor w postaci trenera pomoże nam odnaleźć to, co w nas najlepsze i odszukać swój potencjał!
Bieganie uchodzi za idealny sposób na odchudzanie — ale czy naprawdę zawsze działa? Sprawdzamy, co faktycznie pomaga spalać tkankę tłuszczową, a które popularne przekonania tylko utrudniają osiągnięcie efektów.
Mięsień płaszczkowaty leży głęboko w łydce i pracuje intensywnie przy chodzeniu, bieganiu oraz długim staniu. Gdy jest przeciążony lub nadmiernie napięty, może dawać tępy, ciągnący ból w dolnej części łydki, często mylony ze zmęczeniem albo problemem ze ścięgnem Achillesa. Sprawdź, jak rozpoznać, że to właśnie on jest źródłem bólu.
Bo kiedy biegniesz, stres nie nadąża. Kilka kilometrów wystarczy, by oczyścić głowę, rozładować napięcie i odzyskać kontrolę — bez terapii, bez gadania, tylko Ty, oddech i ruch.
Dowiedz się, co piszczy w nowej kolekcji i nad czym aktualnie pracujemy! Bądź na bieżąco z promocjami i informacjami z wnętrza firmy. Obiecujemy tylko najbardziej kolorowe newsy :)
Progres W. Izbicki, N. Sztandera, Ż. Adamus Spółka Jawna
Jana III Sobieskiego 16, 32-650 Kęty
Copyright © Nessi. All rights reserved.