Ludzie

Chce zaskoczyć!

Paulina Lipska-Mazurek 11 lipca przeszła operację kolana. Nikogo nie zdziwi chyba jednak fakt, że wojowniczka Nessi już 28 lipca pojawiła się na Biegu Powstania Warszawskiego i wystartowała w nim... o kulach! W tym roku chce jeszcze mocno zaskoczyć! Czym? Poczytajcie.

Redaktor Redaktor
  22.08.2018
3 minuty
22.08.2018.jpg

Niedawno miałaś operowane kolano. Przypomnisz proszę, czym ten zabieg był wymuszony? Jak to wyglądało?

Operację miałam 11 lipca. Problem z kolanem pojawił się przy okazji maratonu w Krakowie w 2017 roku. Przygotowywałam się do niego w krótkim czasie, treningi miałam dwa razy dziennie. W pewnym momencie po podbiegach pojawiła się zmiana w kolanie (guz), ale nie bolał, więc nie zwracałam na to szczególnej uwagi i pracowałam dalej nad formą. Niestety, kolano odezwało się podczas biegu – na ostatnich kilometrach zablokowało się.

Okazało się, że to ganglion (galaretowata torbiel), praktycznie niespotykana w tym miejscu. Ganglion był bardzo czuły, jak tylko go naruszyłam, kolano puchło, a ja musiałam robić sobie przerwę. Kiedy guz osiągnął 4 cm, bardzo mi przeszkadzał i stwierdziłam, że czas coś z tym zrobić.

Jak wyglądają zalecenia po operacji?

Minimum 6 tygodni bez sportu. Kolano ma to do siebie, że długo zbiera się w nim płyn po zabiegu. W minionym tygodniu miałam drugą punkcję.

Jak znosisz czas bez treningów?

Ciężko, zwłaszcza że na siłowni nie mam już pomysłów, co robić i zaczyna mi się nudzić. Trenuję godzinę na rowerku, potem godzina rehabilitacji i godzina wzmacniania mięśni rąk. To wszystko to takie zastępowanie tego, co chciałabym robić, ale niestety jest konieczne, jeśli chce się wrócić do formy. Na razie nie mogę robić aerobów czy ćwiczyć z obciążeniem. Odpada również basen, gdyż rana jest jeszcze zbyt świeża i mogłoby wdać się jakieś zakażenie. Mam gorzej niż kobieta w ciąży.

Operacja chyba nie do końca przeszkadza Ci w tym, by brać udział w zawodach. Ostatnio przyłapano Cię, jak kuśtykasz na Biegu Powstania Warszawskiego.

Byłam zapisana na Bieg Powstania dawno temu. Początkowo mówiłam wszystkim, że się na niego wybieram, bo przecież jest dwa tygodnie po operacji, więc moje kolano w tym czasie na pewno dojdzie już do siebie. Oczywiście rzeczywistość okazała się inna i do wyboru miałam dwie opcje: przyjść pokibicować lub pójść o kulach. Lubię ten bieg i chciałam wziąć udział, a ponieważ dzień wcześniej lekarz pozwolił mi chodzić niewielkie odległości już bez kul, wybrałam opcję drugą i poszłam wsparta kulami. Wynik – jak na osobę kuśtykającą – miałam chyba całkiem niezły, bo 5 km pokonałam w 52 minuty. Jak się później okazało, zrobił się z tego niezły szum. Nie startowałam z pierwszej strefy czasowej, bo przecież to byłby śmiech, ale z drugiej strony chciałam zostać sklasyfikowana, więc nie mogłam ruszyć na końcu. Kiedy elita i pierwsza strefa przeszły, zrobiła się przerwa i postanowiłam ją wykorzystać, żeby nikomu nie przeszkadzać. Było mi trochę głupio, bo wszyscy się patrzyli, ale z drugiej strony, przynajmniej nikt na mnie nie wpadł.

Co planujesz jeszcze na ten rok? Podobno chcesz czymś zaskoczyć, ale – też podobno – to jakiś sekret? ;-)

Tak, to miał być sekret, ale już się wygadałam jednej osobie, więc... 28 października we Frankfurcie planuję biec maraton. Bardzo chciałabym w nim wystartować, bo należy do złotej kategorii (GOLDEN LABEL), więc ma bardzo wysoką rangę. W Polsce biegi nie są tak prestiżowe, a elita to 5 osób. Tam jest elita A i B, strefy są ogromne. Nie ma mowy, by biec samotnie. W zeszłym roku w czasie maratonu byłam akurat we Frankfurcie na delegacji. W tym roku chyba mi się to już nie uda, ale znam miasto, wiem, jak przebiega trasa. Najważniejszy będzie dla mnie jednak wynik. Chciałabym nabiegać 2:45, bo myślę, że jestem na to gotowa.

Planuję też wystartować w Triadzie Biegowej i na Półmaratonie Praskim – ma być tam bardzo mocna ekipa, więc potraktuję to jako przygotowanie do maratonu.

Trzymamy kciuki i życzymy szybkiego powrotu do firmy!

Redaktor

Redaktor

To my - Nessi Sportswear! Od 2007 roku tworzymy wysokiej jakości, buntowniczą odzież sportową, która wprowadza kolorową moc do codziennych treningów. Inspirujemy, motywujemy i dzielimy się biegową wiedzą. Poczujcie moc koloru!

Może Ci się spodobać:

Interwały dla początkujących – jak je robić, żeby miały sens?
Porady

Interwały dla początkujących – jak je robić, żeby miały sens?

Interwały mają wśród początkujących biegaczek złą reputację. Kojarzą się z zadyszką, bólem nóg i treningiem „nie do przeżycia”. Bardzo często wynika to z jednego powodu: interwały są wprowadzane za wcześnie albo wykonywane zbyt intensywnie. Tymczasem dobrze zaplanowane interwały mogą być wartościowym narzędziem również na początku – pod warunkiem, że są dopasowane do realnych możliwości organizmu.

Bieganie na czczo – dla kogo ma sens?
Porady

Bieganie na czczo – dla kogo ma sens?

Bieganie na czczo to temat, który regularnie wraca wśród biegaczek – szczególnie tych, które trenują rano lub szukają „dodatkowych” korzyści treningowych. Jedni je chwalą, inni zdecydowanie odradzają. Jak jest naprawdę? Jak zwykle w bieganiu: to zależy od osoby, celu i sposobu wykonania treningu.

Perfekcjonizm a trening – jak biegać „wystarczająco dobrze”?
Porady

Perfekcjonizm a trening – jak biegać „wystarczająco dobrze”?

Perfekcjonizm w bieganiu często przychodzi po cichu. Zaczyna się od dobrych intencji: chęci regularności, trzymania się planu, „robienia wszystkiego jak należy”. Z czasem jednak granica się zaciera i bieganie – zamiast wspierać zdrowie i samopoczucie – staje się kolejnym obszarem presji. Pojawia się napięcie, poczucie winy, a nawet lęk przed treningiem. Właśnie wtedy warto zadać sobie pytanie: czy naprawdę muszę biegać idealnie, żeby było to coś warte?

Zapisz się do newslettera

Dowiedz się, co piszczy w nowej kolekcji i nad czym aktualnie pracujemy! Bądź na bieżąco z promocjami i informacjami z wnętrza firmy. Obiecujemy tylko najbardziej kolorowe newsy :)

Kontakt

Progres W. Izbicki, N. Sztandera, Ż. Adamus Spółka Jawna
Jana III Sobieskiego 16, 32-650 Kęty

Copyright © Nessi. All rights reserved.