W tym roku sesja zdjęciowa w plenerze odbędzie się na Islandii. Co nas czeka, czy wszystko pójdzie zgodnie z planem i jakie będą efekty? Pora na przygodę!
Plan jest wszystkim – mówi Wojtek Izbicki, właściciel Nessi. – Zestawy ubrań są skrupulatnie zapakowane, wszystko ma odpowiednie opisy, a nad całością tego projektu czuwa Żaneta. Tak, jak podczas każdej sesji plenerowej, ważny jest porządek i odpowiednie rozdzielenie zadań, a to wszystko możliwe jest tylko dzięki zespołowi profesjonalistów. Prócz Żanety i Wojtka, którzy jako właściciele marki ogarniają całą sesję, do ekipy na ten czas dołączyła fotografka Katarzyna Olga Hryciów, realizator wideo i operator drona Grzegorz Pajak oraz modelka Antonina Zimny. Z takim zespołem wszystko musi się udać! Ekipę czeka kilka dni wytężonej pracy, porannych pobudek, wizyt w zaplanowanych wcześniej lokalizacjach. Modelce z pewnością nie zabraknie ruchu, a wszyscy będą wspinać się na wyżyny kreatywności, żeby wychwycić TE ujęcia, które niebawem zobaczycie w naszych mediach.
Ekipa już w samolocie! Życzymy Wam owocnej pracy, wracajcie do nas cali i zdrowi!
W Nessi odpowiada za komunikację marki. Z wykształcenia dziennikarka i filolożka. Miłośniczka podróży, górskich wycieczek i bliskości z naturą. Wieczorami ćwiczy fitness, składa klocki Lego, czyta. Mama dwójki dzieci, Tymka i Kaliny. Pańcia Tekili, suczki adoptowanej ze schroniska.
Interwały mają wśród początkujących biegaczek złą reputację. Kojarzą się z zadyszką, bólem nóg i treningiem „nie do przeżycia”. Bardzo często wynika to z jednego powodu: interwały są wprowadzane za wcześnie albo wykonywane zbyt intensywnie. Tymczasem dobrze zaplanowane interwały mogą być wartościowym narzędziem również na początku – pod warunkiem, że są dopasowane do realnych możliwości organizmu.
Bieganie na czczo to temat, który regularnie wraca wśród biegaczek – szczególnie tych, które trenują rano lub szukają „dodatkowych” korzyści treningowych. Jedni je chwalą, inni zdecydowanie odradzają. Jak jest naprawdę? Jak zwykle w bieganiu: to zależy od osoby, celu i sposobu wykonania treningu.
Perfekcjonizm w bieganiu często przychodzi po cichu. Zaczyna się od dobrych intencji: chęci regularności, trzymania się planu, „robienia wszystkiego jak należy”. Z czasem jednak granica się zaciera i bieganie – zamiast wspierać zdrowie i samopoczucie – staje się kolejnym obszarem presji. Pojawia się napięcie, poczucie winy, a nawet lęk przed treningiem. Właśnie wtedy warto zadać sobie pytanie: czy naprawdę muszę biegać idealnie, żeby było to coś warte?
Dowiedz się, co piszczy w nowej kolekcji i nad czym aktualnie pracujemy! Bądź na bieżąco z promocjami i informacjami z wnętrza firmy. Obiecujemy tylko najbardziej kolorowe newsy :)
Progres W. Izbicki, N. Sztandera, Ż. Adamus Spółka Jawna
Jana III Sobieskiego 16, 32-650 Kęty
Copyright © Nessi. All rights reserved.