Mięsień płaszczkowaty leży głęboko w łydce i pracuje intensywnie przy chodzeniu, bieganiu oraz długim staniu. Gdy jest przeciążony lub nadmiernie napięty, może dawać tępy, ciągnący ból w dolnej części łydki, często mylony ze zmęczeniem albo problemem ze ścięgnem Achillesa. Sprawdź, jak rozpoznać, że to właśnie on jest źródłem bólu.
Z artykułu dowiesz się:
Gdzie dokładnie znajduje się mięsień płaszczkowaty łydki?
Jak rozpoznać ból mięśnia płaszczkowatego?
Dlaczego mięsień płaszczkowaty ulega tak częstym przeciążeniom u biegaczy?
Jak skutecznie leczyć ból mięśnia płaszczkowatego domowymi sposobami?
Sprawdzone ćwiczenia rozciągające na mięsień płaszczkowaty?
Mięsień płaszczkowaty należy do warstwy powierzchownej grupy tylnej mięśni podudzia (łydki) — bezpośrednio pod mięśniem brzuchatym łydki. Swoim kształtem przypomina rybę płaszczkę stąd jego nazwa. Z zewnątrz jest prawie niewidoczny, bo jest „przykryty” większym mięśniem powierzchownym. Widać jedynie jego boczne brzegi wystające spod mięśnia brzuchatego łydki.
Mięsień płaszczkowaty rozpoczyna się na:
tylnej powierzchni głowy kości strzałkowej;
górnej czwartej części powierzchni tylnej kości strzałkowej;
łuku ścięgnistym (biegnącym skośnie ku dołowi i przyśrodkowo oraz rozpiętym między kością piszczelową i kością strzałkową);
kresie mięśnia płaszczkowatego kości piszczelowej;
Brzusiec tego mięśnia schodzi nisko ku dołowi, przechodząc w ściegno piętowe dopiero kilka centymetrów powyżej kości piętowej. Dalej, na tylnej stronie brzuśca znajduje się powierzchowna blaszka ścięgnista, która ku dołowi zwęża się i grubieje. Także ona przechodzi w ścięgno piętowe. Dodatkowo, to na niej ślizga się mięsień brzuchaty łydki.
Najprościej wyobrazić go sobie jako szeroki, płaski mięsień schowany pod „balonem” łydki, pracujący głównie przy chodzeniu, staniu i długotrwałym obciążeniu nóg.
Ból mięśnia płaszczkowatego bywa podstępny, bo często przypomina zwykłe „zmęczenie łydki” albo problem ze ścięgnem Achillesa. Są jednak dość charakterystyczne sygnały:
Głęboki, tępy lub ciągnący ból w dolnej–środkowej części łydki (bardziej „w środku” niż na powierzchni).
Nasilenie bólu przy długim staniu, chodzeniu lub po bieganiu – zwłaszcza następnego dnia.
Sztywność łydki po siedzeniu lub rano po wstaniu z łóżka.
Uczucie „pełnej”, napiętej łydki bez wyraźnego obrzęku.
Ból częściej pojawia się przy ruchach z ugiętym kolanem (np. schodzenie po schodach).
Prosty test domowy na ból mięśnia płaszczkowatego możesz wykonać tak:
Stań przodem do ściany.
Cofnij bolącą nogę, ale lekko ugnij kolano.
Dociśnij piętę do podłoża i pochyl się do przodu.
Jeśli w tej pozycji czujesz znajome ciągnięcie lub ból głęboko w łydce — bardzo możliwe, że to właśnie mięsień płaszczkowaty.
Warto wiedzieć, że przy przeciążeniu mięśnia płaszczkowatego:
ból jest zwykle punktowy lub rozlany w dole łydki,
rzadko „strzela”, częściej narasta stopniowo,
masaż głęboki tej okolicy bywa bolesny, ale przynosi ulgę.
Jest to „mięsień roboczy numer jeden” podczas biegu — pracuje niemal bez przerwy i często w warunkach, które sprzyjają przeciążeniom. Najważniejsze powody przeciążenia tego mięśnia to:
Mięsień płaszczkowaty stabilizuje kostkę i kontroluje opadanie pięty, a potem pomaga w wybiciu. Podczas biegu wykonuje tysiące powtórzeń, głównie w pracy ekscentrycznej (hamującej) — to typowy mechanizm mikrourazów.
W bieganiu kolano jest stale lekko zgięte. W tej pozycji główną robotę w łydce przejmuje właśnie płaszczkowaty (a nie mięsień brzuchaty), więc to on zbiera największy „rachunek” za trening.
Ten mięsień jest przystosowany do długiej pracy, ale:
nagłe zwiększenie kilometrażu,
szybkie biegi / podbiegi,
brak dni regeneracyjnych
powodują, że nie nadąża się odbudować.
Przeciążeniom sprzyjają m.in.:
bieganie ze śródstopia lub przodostopia,
sztywne łydki / ograniczona ruchomość kostki,
buty z niskim dropem,
twarde nawierzchnie.
Wszystko to zwiększa napięcie w dolnej części łydki — czyli dokładnie tam, gdzie pracuje płaszczkowaty.
Wielu biegaczy rozciąga tylko „widoczną” łydkę (mięsień brzuchaty). Tymczasem płaszczkowaty wymaga rozciągania z ugiętym kolanem. Gdy tego brakuje, stopniowo się skraca i przeciąża.
U biegaczy mięsień płaszczkowaty jest ciągle aktywny, słabo odciążany i często pomijany w regeneracji — dlatego tak łatwo dochodzi do przeciążeń.
Przy przeciążeniu mięśnia płaszczkowatego domowe działania często naprawdę wystarczają, jeśli zaczniesz odpowiednio wcześnie. Oto sprawdzony schemat postępowania:
ogranicz bieganie / skakanie / długie spacery
1–2× dziennie zimny okład 10–15 min (szczególnie jeśli łydka jest „rozgrzana”)
w ciągu dnia staraj się nie stać długo w jednej pozycji
Celem jest „zdjęcie” nadmiaru bodźców z mięśnia.
To kluczowy punkt — większość osób rozciąga tylko łydkę na prostej nodze (czyli głównie mięsień brzuchaty). Płaszczkowaty pracuje najlepiej przy ugiętym kolanie:
ugnij kolano tylnej nogi
pięta cały czas na podłodze
trzymaj 30–45 s
3–4 powtórzenia, 1–2× dziennie
Powinieneś/aś czuć rozciąganie nisko i głęboko w łydce.
Rozluźnianie zmniejsza napięcie i poprawia ukrwienie. Legginsy damskie sportowe świetnie sprawdzą się podczas rolowania ponieważ ich materiał nie marszczy się dzięki czemu umożliwiają dokładny automasaż bolącego mięśnia. Ważne żeby:
rolować powoli, szczególnie dolną połowę łydki
jeśli trafisz na bolesny punkt — zatrzymaj się 20–30 s
5–8 minut dziennie w zupełności wystarczy
Bolesność jest OK, ale nie „do łez”.
Po 3–7 dniach (jeśli chodzenie już nie boli):
wspięcia na palce z lekko ugiętymi kolanami
bardzo wolne tempo
2–3 serie po 10–15 powtórzeń
To pomaga mięśniowi wrócić do normalnej tolerancji obciążenia.
Jeżeli wszystkie domowe sposoby nie pomogą wtedy zgłoś się do fizjoterapeuty lub lekarza:
ból nie zmniejsza się po 7–10 dniach,
pojawi się wyraźny obrzęk lub zaczerwienienie,
ból jest ostry, nagły albo „kłujący”,
łydka boli także w spoczynku lub w nocy.
Kluczem do skutecznego rozciągania mięśnia płaszczkowatego to rozciąganie z ugiętym kolanem. Poniżej masz 3 sprawdzone ćwiczenia, które celują dokładnie w ten mięsień. Ćwiczenia najlepiej wykonywać w wygodnej odzieży sportowej. Idealnie sprawdzą się legginsy do biegania damskie, które nie ograniczają ruchów i są dopasowane do ciała.
Wykonanie:
stań przodem do ściany
cofnięta noga = ta rozciągana
lekko ugnij kolano tylnej nogi
pięta cały czas na podłodze
pochyl się do przodu
Czucie: nisko i głęboko w łydce.
30–45 s × 3–4 powtórzenia na stronę
Wykonanie:
stań przodem na krawędzi stopnia
pięta swobodnie opada w dół
uginasz kolano nogi rozciąganej
trzymaj się poręczy dla równowagi
To świetna opcja, jeśli czujesz sztywność głównie w dolnej części łydki.
20–40 s × 3 serie
Wykonanie:
usiądź w siadzie prostym, kolano lekko ugięte
załóż pasek/ręcznik na przodostopie
delikatnie przyciągnij stopę do siebie
Dobra wersja „wieczorna” albo gdy nie możesz stać.
30 s × 3–4 powtórzenia
rozciągaj codziennie (a przy bólu nawet 2× dziennie)
napięcie ma być wyraźne, ale nie ostre
oddychaj spokojnie — nie „sprężynuj”
pamiętaj: ugięte kolano = płaszczkowaty
wygodna odzież = legginsy treningowe damskie
Biegaczka ultra, z zawodu jest nauczycielką wychowania fizycznego. Jej wyniki i sukcesy są znane w biegowym świecie. Sylwia jest 9 kobietą w Polsce według rankingu Rate My Trail (783 punkty). Należy do elity polskich biegaczek ultra.
Mięsień płaszczkowaty leży głęboko w łydce i pracuje intensywnie przy chodzeniu, bieganiu oraz długim staniu. Gdy jest przeciążony lub nadmiernie napięty, może dawać tępy, ciągnący ból w dolnej części łydki, często mylony ze zmęczeniem albo problemem ze ścięgnem Achillesa. Sprawdź, jak rozpoznać, że to właśnie on jest źródłem bólu.
Bo kiedy biegniesz, stres nie nadąża. Kilka kilometrów wystarczy, by oczyścić głowę, rozładować napięcie i odzyskać kontrolę — bez terapii, bez gadania, tylko Ty, oddech i ruch.
Kryzys na trasie może dopaść każdego — nawet najlepiej przygotowanego zawodnika. Nagle tempo staje się ciężkie, głowa podsuwa myśl „to nie ma sensu”, a do mety wciąż daleko. To moment, w którym bardziej niż nogi pracuje psychika i doświadczenie. Co robić, gdy kryzys dopadnie Cię w środku biegu i jak wyjść z niego bez paniki?
Dowiedz się, co piszczy w nowej kolekcji i nad czym aktualnie pracujemy! Bądź na bieżąco z promocjami i informacjami z wnętrza firmy. Obiecujemy tylko najbardziej kolorowe newsy :)
Progres W. Izbicki, N. Sztandera, Ż. Adamus Spółka Jawna
Jana III Sobieskiego 16, 32-650 Kęty
Copyright © Nessi. All rights reserved.