Ludzie

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu

Ewa, Żaneta i Edy chciały się spotkać już od jakiegoś czasu, ale w pandemia pokrzyżowała im szyki. Kiedy ogarnęły formalności okazało się, że w końcu mogą lecieć do Edy, decyzja była oczywista. Spontanicznie postanowiły, że teraz jest TEN moment :) Ewa z Żanetą spotkały się w Warszawie. Już podczas odprawy czekało je zaskoczenie!

Marta Szałaśna Marta Szałaśna
  03.07.2021
4 minuty
3.jpg

#nessigirls

Obie wybrały na czas podróży Nessiowe spodnie - Ewa poszła w Wild Flowers, A Neta - w Selvę. Zwróciły uwagę pana, który zajmował się odprawą zwrócił na nie uwagę i podsumował: O, była promocja na spodnie? ;) Dziewczyny uśmiały się i po ekspresowym przejściu odprawy poszły kupić sobie coś do picia. Kiedy wyciągnęły portfele okazało się, że są identyczne, Nessiowe!

Nessi łączy ludzi

Gdyby nie Nessi Gotuje, nigdy by się nie poznały. Ale prawda jest też taka, że zwyczajnie przypadły sobie do gustu i świetnie rozumiały się nie tylko w kwestiach kulinarnych! Mają na koncie godziny przegadane o wszystkim i o niczym: włosach, facetach, ogrodzie i domu. Przed przyjazdem na miejsce pojawiły się jednak niewielkie obawy - czy na żywo też będzie tak fajnie? Dziewczyny wypoczywały w aktywnym stylu - zwiedzając, jedząc, gotując. Przegadane wieczory zmieniały się w poranki i tylko zegarek przypominał, ile czasu upłynęło, i że wypadałoby się już położyć.

Plan wycieczki

W pierwszy dzień o 8 rano zrobiły live z baru pod domem i pokazały się wszystkim na grupie Nessi Gotuje :) Potem pojechały do centrum, żeby zaliczyć program obowiązkowy: Koloseum, Forum Romanum, Piazza di Spagna, Fontanna di Trevi, Getto Żydowskie, Piazza Navona, Panteon... 15 km w nogach!

Było też sushi - naprawdę intensywny dzień. W domu przydały się maseczki przywiezione przez Ewę - no i fota musiała być ;)

Drugiego dnia dziewczyny bawiły się nad morzem jak dzieci, skacząc przez fale. Pizza nad morzem, a do tego transmisja meczu? Brzmi jak marzenie! Trzeciego dnia, w niedzielę, wybrały się do Watykanu: Plac św. Piotra, Bazylika, Anioł Pański, a na koniec wyjście na kopułę po ponad 500 schodach. Zwiedziły też najpiękniejszą włoską dzielnicę Trastevere, gdzie skusiły się na sałatki w Insalata Rica. Poniedziałek spędziły z własnym prowiantem nad morzem. We wtorek zdążyły jeszcze nazbierać liście laurowe i zjeść wspólnie obiad przed wylotem. Uff!

Dolce vita!

Edy była wspaniałą przewodniczką, która nie tylko pokazała dziewczynom najważniejsze miejsca w Rzymie, ale też zabrała je do pysznych - niekoniecznie najpopularniejszych - knajpek. Dlatego trafiały w same sprawdzone, pyszne miejsca - miały okazje spróbować pysznego sushi, oczywiście jadły też genialną pizzę i pyszne sałatki z najświeższych skadników doskonałej jakości. Ze względu na to, że temperatury dochodziły do 36 stopni, dziewczyny najbardziej zapamiętały grattachecca. Szatkowany lód, sok i owoce to zdecydowany kulinarny hit tego wyjazdu! Niestety, tego deseru nie dało się zapakować, ale za to do walizek trafiła oliwa, suszone pomidory, parmezan i inne pyszności. Wiemy jedno: całe szczęście, że dziewczyny miały wagę bagażową!

Nessiciółki

To określenie wymyślone przez Żanetę :) Pamiętacie początkowe obawy dziewczyn? Okazało się, że rzeczywiście nie było fajnie... tylko genialnie! Edy twierdzi, że było to tak intensywne doświadczenie, że takich 5 dni dotąd nie przeżyła. Mogłyby spędzić razem kolejne tygodnie i nadal byłoby co robić i o czym gadać. Są już plany na następne spotkanie, ale póki co dziewczyny nie chcą zdradzić nic więcej!

Zobaczcie więcej zdjęć:

Marta Szałaśna

Marta Szałaśna

W Nessi odpowiada za komunikację marki. Z wykształcenia dziennikarka i filolożka. Miłośniczka podróży, górskich wycieczek i bliskości z naturą. Wieczorami ćwiczy fitness, składa klocki Lego, czyta. Mama dwójki dzieci, Tymka i Kaliny. Pańcia Tekili, suczki adoptowanej ze schroniska.

Może Ci się spodobać:

Interwały dla początkujących – jak je robić, żeby miały sens?
Porady

Interwały dla początkujących – jak je robić, żeby miały sens?

Interwały mają wśród początkujących biegaczek złą reputację. Kojarzą się z zadyszką, bólem nóg i treningiem „nie do przeżycia”. Bardzo często wynika to z jednego powodu: interwały są wprowadzane za wcześnie albo wykonywane zbyt intensywnie. Tymczasem dobrze zaplanowane interwały mogą być wartościowym narzędziem również na początku – pod warunkiem, że są dopasowane do realnych możliwości organizmu.

Bieganie na czczo – dla kogo ma sens?
Porady

Bieganie na czczo – dla kogo ma sens?

Bieganie na czczo to temat, który regularnie wraca wśród biegaczek – szczególnie tych, które trenują rano lub szukają „dodatkowych” korzyści treningowych. Jedni je chwalą, inni zdecydowanie odradzają. Jak jest naprawdę? Jak zwykle w bieganiu: to zależy od osoby, celu i sposobu wykonania treningu.

Perfekcjonizm a trening – jak biegać „wystarczająco dobrze”?
Porady

Perfekcjonizm a trening – jak biegać „wystarczająco dobrze”?

Perfekcjonizm w bieganiu często przychodzi po cichu. Zaczyna się od dobrych intencji: chęci regularności, trzymania się planu, „robienia wszystkiego jak należy”. Z czasem jednak granica się zaciera i bieganie – zamiast wspierać zdrowie i samopoczucie – staje się kolejnym obszarem presji. Pojawia się napięcie, poczucie winy, a nawet lęk przed treningiem. Właśnie wtedy warto zadać sobie pytanie: czy naprawdę muszę biegać idealnie, żeby było to coś warte?

Zapisz się do newslettera

Dowiedz się, co piszczy w nowej kolekcji i nad czym aktualnie pracujemy! Bądź na bieżąco z promocjami i informacjami z wnętrza firmy. Obiecujemy tylko najbardziej kolorowe newsy :)

Kontakt

Progres W. Izbicki, N. Sztandera, Ż. Adamus Spółka Jawna
Jana III Sobieskiego 16, 32-650 Kęty

Copyright © Nessi. All rights reserved.