Oto ostatni z wiodących wzorów Harmony, którego jeszcze nie widziałaś. Opowiada historię o pięknych kwiatach i słońcu tańczącym na wodzie. Poznaj Poppy!
Jaką historię skrywa wzór Poppy? Oto ona:
Masz ochotę na spacer albo trening w niezwykłym otoczeniu? Odczarujmy razem szare dni i przenieśmy się na małą chwilę prosto do Japonii. Wyobraź sobie ścieżkę wśród kwiatów. Popołudniowe, jesienno-zimowe słońce maluje świat na pomarańczowo, mocno kontrastując z niebem i granatowymi falami.
Wbiegasz w gęsty zagajnik ciekawa, co czeka Cię dalej. Po chwili pod Twoimi nogami wyrastają kępki maków i irysów – jest ich coraz więcej, tworzą barwny dywan. To musi być dobra wróżba, w końcu maki symbolizują sukces, a irysy – energię i siłę. To wszystko, czego potrzebujesz! Biegniesz dalej, pełna optymizmu, a telefon zapełnia się fantastycznymi zdjęciami. To nie koniec niespodzianek!
Otacza Cię pomarańczowy blask – promienie słońca tańczą na wodzie, urządzając połyskliwy spektakl. Dziś ocean jest spokojny, ale wszystko może zmienić się w mgnieniu oka! Potęga wody i siła fal są nieokiełznane.
Tori, Hana, Mosaic Yasei, Poppy i Nami w trzech odsłonach - teraz znasz je wszystkie!
W Nessi odpowiada za komunikację marki. Z wykształcenia dziennikarka i filolożka. Miłośniczka podróży, górskich wycieczek i bliskości z naturą. Wieczorami ćwiczy fitness, składa klocki Lego, czyta. Mama dwójki dzieci, Tymka i Kaliny. Pańcia Tekili, suczki adoptowanej ze schroniska.
Interwały mają wśród początkujących biegaczek złą reputację. Kojarzą się z zadyszką, bólem nóg i treningiem „nie do przeżycia”. Bardzo często wynika to z jednego powodu: interwały są wprowadzane za wcześnie albo wykonywane zbyt intensywnie. Tymczasem dobrze zaplanowane interwały mogą być wartościowym narzędziem również na początku – pod warunkiem, że są dopasowane do realnych możliwości organizmu.
Bieganie na czczo to temat, który regularnie wraca wśród biegaczek – szczególnie tych, które trenują rano lub szukają „dodatkowych” korzyści treningowych. Jedni je chwalą, inni zdecydowanie odradzają. Jak jest naprawdę? Jak zwykle w bieganiu: to zależy od osoby, celu i sposobu wykonania treningu.
Perfekcjonizm w bieganiu często przychodzi po cichu. Zaczyna się od dobrych intencji: chęci regularności, trzymania się planu, „robienia wszystkiego jak należy”. Z czasem jednak granica się zaciera i bieganie – zamiast wspierać zdrowie i samopoczucie – staje się kolejnym obszarem presji. Pojawia się napięcie, poczucie winy, a nawet lęk przed treningiem. Właśnie wtedy warto zadać sobie pytanie: czy naprawdę muszę biegać idealnie, żeby było to coś warte?
Dowiedz się, co piszczy w nowej kolekcji i nad czym aktualnie pracujemy! Bądź na bieżąco z promocjami i informacjami z wnętrza firmy. Obiecujemy tylko najbardziej kolorowe newsy :)
Progres W. Izbicki, N. Sztandera, Ż. Adamus Spółka Jawna
Jana III Sobieskiego 16, 32-650 Kęty
Copyright © Nessi. All rights reserved.