Za nami dwa dni sesji zdjęciowej w studiu. Z trybu ciągłego czuwania przechodzimy w tryb opowiadania: przeczytajcie, co działo się podczas sesji i jakie wyjątkowe modelki pojawiły się u nas!
2 dni, 18 godzin zdjęciowych, 3973 zdjęć, nowa koncepcja prezentacji produktu. Przeżyjmy to jeszcze raz!
Sesja to finał kilku miesięcy intensywnej pracy. Wtedy projekty, za którymi stoi Żaneta - ożywają. Zawsze dba o najdrobniejsze szczegóły. Wszystkie stylizacje skrupulatnie układa jak puzzle, by każdy element do siebie pasował. Na sesji każdy zestaw jest rozpisany, poukładany. Nie ma miejsca na przypadki.
Roman i Wojtek czuwają nad każdym zdjęciem (serio): czy na pewno wszystko dobrze leży, czy wszystko prezentuje się tak jak jak powinno i jak to sobie zaplanowali. Nowa koncepcja prezentacji produktu oznacza jeszcze większe skupienie na detalach.
Nie zabrakło też gości! W drugi dzień odwiedziły nas 3 #nessigirls! Towarzyszyły nam podczas całej sesji, a i same wcieliły się w role modelek. Dwie Agnieszki i Marta spisały się świetnie, a w czasie sesji był też czas na mini sesję jogi. Fajnie, że z nami byłyście!
Wszyscy pracowali na pełnych obrotach, by finalnie powstało coś pięknego. Harmony.
Jaka będzie ta kolekcja? Inna, kolorowa, energetyczna, magiczna.
Podziękowania dla całej ekipy:
Żaneta Adamus - projekty i kreacja
KRLNK photomodel - profesjonalna w każdym calu
Kaja Gąsiorek - aspirująca reporterka
produkcja.video Tomasz Dyszkiewicz - backstage
Anna Krzak Wedding Make-Up Artist
Izbicki Wojciech kierownik planu
W Nessi zajmuje się marketingiem. Bardzo lubi stać przed kamerą: relacjonuje wydarzenia z firmy, nagrywa filmy o naszej odzieży. Tworzy także posty na nasze social media. Każdą wolną chwilę poświęca na tworzenie bajkowych ilustracji, a od niedawna polubiła się z rękawicami bokserskimi. Kreatywna i pełna energii.
Interwały mają wśród początkujących biegaczek złą reputację. Kojarzą się z zadyszką, bólem nóg i treningiem „nie do przeżycia”. Bardzo często wynika to z jednego powodu: interwały są wprowadzane za wcześnie albo wykonywane zbyt intensywnie. Tymczasem dobrze zaplanowane interwały mogą być wartościowym narzędziem również na początku – pod warunkiem, że są dopasowane do realnych możliwości organizmu.
Bieganie na czczo to temat, który regularnie wraca wśród biegaczek – szczególnie tych, które trenują rano lub szukają „dodatkowych” korzyści treningowych. Jedni je chwalą, inni zdecydowanie odradzają. Jak jest naprawdę? Jak zwykle w bieganiu: to zależy od osoby, celu i sposobu wykonania treningu.
Perfekcjonizm w bieganiu często przychodzi po cichu. Zaczyna się od dobrych intencji: chęci regularności, trzymania się planu, „robienia wszystkiego jak należy”. Z czasem jednak granica się zaciera i bieganie – zamiast wspierać zdrowie i samopoczucie – staje się kolejnym obszarem presji. Pojawia się napięcie, poczucie winy, a nawet lęk przed treningiem. Właśnie wtedy warto zadać sobie pytanie: czy naprawdę muszę biegać idealnie, żeby było to coś warte?
Dowiedz się, co piszczy w nowej kolekcji i nad czym aktualnie pracujemy! Bądź na bieżąco z promocjami i informacjami z wnętrza firmy. Obiecujemy tylko najbardziej kolorowe newsy :)
Progres W. Izbicki, N. Sztandera, Ż. Adamus Spółka Jawna
Jana III Sobieskiego 16, 32-650 Kęty
Copyright © Nessi. All rights reserved.