Chcemy zaprosić Was do siebie w sposób, jakiego dotąd nie znaliście. Tym artykułem inaugurujemy cykl wpisów, dzięki którym dowiecie się więcej o naszym procesie produkcyjnym, materiałach, technologiach i tym, co dzieje się cały czas w tle. Choć musimy pozostawić dla siebie odrobinę tajemnicy, to uchylamy przed Wami drzwi do świata wiedzy o Nessi. Zaparzcie ulubioną herbatę, zaczynamy opowieść!
Rzeczy zajmują czas - to fakt. I potrzebują go, żeby nabrać kształtu. Tak jest z pyszną, domową konfiturą - trzeba przygotować owoce, mieszać je i pilnować. Trzeba skomponować smaki, żeby wszystko do siebie pasowało i zyskało balans. I bardzo podobnie jest z procesem powstawania naszych legginsów :) Dlaczego są inne niż wszystkie? Przeczytajcie...
Nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie natchnienie. Żaneta potrafi na 3 dni odłączyć się od świata i skupić się tylko na projekcie. Przesilona ręka i okłady to już standard. Bywa i tak, że jest wzór, a kompletnie do nas nie przemawia. Wiele projektów odrzucamy już na etapie szkicu. Współpracujemy także z rysownikami, jeśli potrzebujemy specyficznych rzeczy do poskładania wzoru. Nasze danie komponujemy wyłącznie z najlepszych składników.
Kiedy szkic jest gotowy i kolorystycznie wszystko się zgadza, czas na komponowanie wzoru w wektorach. Po zakończeniu tego etapu wchodzi Grzegorz i przygotowuje wizualizację, by zobaczyć co, gdzie, w którym miejscu. Następnie układa wzór na wykroju tak, by wszystko ładnie się komponowało. Ciekawostka dla Was: zawsze następuje dużo siarczystych... wymian zdań ;), bo 3 osoby (Żaneta, Wojtek i Grzegorz) mają przeważnie różne wizje tego samego wzoru.
Wzory zaakceptowane, układ na wykroju, teraz powstaje Karta Produktu. Od tego momentu wzór dostaje swoją roboczą nazwę i wszystkie informacje są widoczne w jednym miejscu dla całego zespołu. Teraz wchodzi Magik od koloryzacji, czyli Mario. To, co Grzegorz przygotował, jest przerzucane na drukarki, różne profile kolorów tak, by projekt jak najbardziej odpowiadał naszym wyobrażeniom. Kiedy mamy akcept, wchodzi Norbert i koduje produkt. Na koniec Marta wymyśla nazwy, z których wybieramy tę jedyną, i tworzy opis wzoru na sklep.
Idą pierwsze wydruki, bez poprawek. Są to nogawki. Sprawdzamy czy trzeba coś poprawiać, czy nie. Przeważnie trzeba, bo dzianina różnie chłonie dane mieszanki kolorów, a efekt jest inny, niż na projektach. Czasem, jak w przypadku Corn, wydruków było 5, aby trafić z najlepszym balansem zieleni i pomarańczowego. Musicie wiedzieć, że nasze wydruki nie są płaskie, więc kolory miewają i po 30 odcieni. Mariusz na szczęście to ogarnia i nad tym panuje. Wydruk jest komponowany z kolorami pozostałych ubrań, by wszystko ze sobą grało. (Na zdjęciu pokazujemy 2 różne profile kolorystyczne, widzicie różnicę? A jest!)
Pierwsza przymiarka to owijanie się samą płachtą nogawek , sprawdzanie jak wygląda rozmieszenie wzoru, czy wszystko dobrze leży. Działamy tak, bo to najszybsza metoda sprawdzenia poprawności wydruku, Zapinamy na klipsy i robimy pierwsze zdjęcia. One kompletnie nie nadają się do publikacji ;)
Czasem bywa tak, że Żaneta ma na sobie 3-4 próbne wydruki i każdy jest w innym profilu kolorystycznym. Tak najszybciej możemy wybrać odpowiedni zestaw kolorystyczny. Dlaczego? Bo możemy wtedy porównać odcienie z sobą i od razu widać, który najlepiej wydrukował i pasuje do naszej wizji. Jeśli wszystko jest okej, czas ich na zszycie w dwóch wariantach pasów. To już zupełnie inna historia :)
Założyciel oraz współwłaściciel Nessi Sportswear. Ogarnia wiele rzeczy na raz, bierze udział w procesie od projektu, przez produkcję, po sprzedaż. Fan dobrego jedzenia, podróży, kociego mruczenia i… zakwaszanego soku z buraka! Jeździ na rowerze, pływa i biega. Na swoim koncie ma 4 starty maratońskie, z czego 3 ukończone - najlepszy z wynikiem 3:29:34.
Rozgrzewka przed bieganiem na przełomie zimy i wiosny jest specyficzna. Organizm wolniej się rozgrzewa w związku z tym, należy uważniej podejść do rozgrzewki oraz do ćwiczeń rozciągających po treningu. Sprawdź jak dobrze przygotować się do treningu aby był efektywny i bezpieczny.
Jeśli trafiasz na ten tekst, to najprawdopodobniej pierwsze 5 km masz już za sobą – może z dumą złamane w 30 minut, a może po prostu przebiegnięte z pełnym zaangażowaniem. Teraz pora na kolejny krok: 10 km w godzinę. Brzmi ambitnie? Spokojnie. Oto plan, który krok po kroku wprowadza w nową biegową rzeczywistość – bez presji, z dystansem (dosłownie i w przenośni) oraz solidną dawką motywacji. 10 tygodni, klarowna rozpiska, szczypta humoru i mnóstwo satysfakcji. Czas ruszać dalej!
Sprawdź na co zwrócić uwagę biegając pod górę aby pokonywanie podbiegów stało się efektywniejsze i przyjemniejsze.
Dowiedz się, co piszczy w nowej kolekcji i nad czym aktualnie pracujemy! Bądź na bieżąco z promocjami i informacjami z wnętrza firmy. Obiecujemy tylko najbardziej kolorowe newsy :)
Progres W. Izbicki, N. Sztandera, Ż. Adamus Spółka Jawna
Jana III Sobieskiego 16, 32-650 Kęty
Copyright © Nessi. All rights reserved.