W bieganiu bardzo łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że postęp robi się tylko wtedy, gdy biegasz. Tymczasem prawda jest inna: organizm rozwija się w czasie regeneracji, a nie w trakcie samego treningu. Odpoczynek nie jest przerwą w treningu — jest jego integralną częścią.
Podczas biegania w mięśniach, ścięgnach i układzie nerwowym powstają mikrouszkodzenia. To proces naturalny i potrzebny. Dopiero w czasie odpoczynku:
mięśnie się odbudowują i wzmacniają,
układ nerwowy „uspokaja się” po bodźcach treningowych,
organizm adaptuje się do wysiłku, czyli realnie robi postęp.
Bez regeneracji trening przestaje działać, a zamiast formy pojawia się zmęczenie i kontuzje.
Odpoczynek staje się treningiem wtedy, gdy:
pozwala Ci kolejny trening wykonać lepiej,
sprawia, że czujesz lekkość zamiast ciągłego zmęczenia,
umożliwia regularność tygodniami, a nie tylko kilka dni.
Jeśli po dniu wolnym bieg „wchodzi” lepiej — to był bardzo dobry trening regeneracyjny.
Regeneracja to nie tylko leżenie na kanapie (choć czasem też jest potrzebne). Może przyjmować różne formy:
dni całkowicie wolne od biegania,
bardzo spokojne rozbiegania,
pływanie, spacery, joga,
sen, nawodnienie i regularne posiłki,
lekkie rozciąganie lub mobilizacja.
To wszystko wspiera adaptację organizmu.
Bieganie za często i za mocno, bez dni regeneracyjnych. Objawia się to:
spadkiem energii,
„ciężkimi nogami” mimo regularnych treningów,
pogorszeniem snu,
narastającymi drobnymi bólami.
To sygnały, że organizm nie ma kiedy się odbudować.
Z wiekiem regeneracja trwa dłużej, ale nadal działa bardzo skutecznie — pod warunkiem, że dasz jej przestrzeń. Po 40. roku życia:
dni wolne są elementem planu, a nie słabością,
mniej znaczy często więcej,
regularność wygrywa z intensywnością.
Odpoczynek jest treningiem wtedy, gdy pozwala Ci biegać zdrowo, regularnie i z przyjemnością. Jeśli chcesz robić postępy, musisz dać organizmowi czas na odbudowę. W bieganiu nie wygrywa ten, kto trenuje najwięcej, ale ten, kto najlepiej regeneruje się między treningami.
Ten plan pokazuje, jak łączyć bieganie i regenerację, żeby forma rosła, a nie „zużywała się”. Sprawdzi się szczególnie po 40. roku życia i przy bieganiu rekreacyjnym.
Poniedziałek – odpoczynek aktywny
Spokojny spacer, lekka mobilizacja lub rozciąganie.
Cel: pobudzić krążenie i dać ciału sygnał do regeneracji.
Wtorek – rozbieganie
30–40 minut bardzo spokojnego biegu.
Cel: budowanie bazy tlenowej i regeneracja po weekendzie.
Środa – dzień wolny od biegania
Brak treningu biegowego. Możesz dodać lekkie ćwiczenia wzmacniające.
Cel: odbudowa mięśni i ścięgien.
Czwartek – trening jakościowy (lekki)
25–35 minut biegu z krótkimi przyspieszeniami lub spokojnym tempem narastającym.
Cel: bodziec rozwojowy bez przeciążania organizmu.
Piątek – odpoczynek
Sen, nawodnienie, brak presji na aktywność.
Cel: przygotowanie ciała na kolejny bieg.
Sobota – wybieganie lub dłuższy spokojny bieg
40–60 minut w tempie konwersacyjnym.
Cel: budowanie wytrzymałości.
Niedziela – regeneracja aktywna
Pływanie, rower, joga lub spacer.
Cel: przyspieszenie regeneracji bez obciążania nóg.
odpoczynek jest zaplanowany, a nie „przy okazji”,
mocniejsze akcenty są rozdzielone dniami regeneracyjnymi,
większość biegania jest spokojna,
organizm ma czas, by realnie się wzmocnić, a nie tylko zmęczyć.
Jeśli po dniu odpoczynku bieg wchodzi lżej — to był bardzo dobry trening.
Regeneracja nie spowalnia postępów. Ona je umożliwia.
Biegaczka ultra, z zawodu jest nauczycielką wychowania fizycznego. Jej wyniki i sukcesy są znane w biegowym świecie. Sylwia jest 9 kobietą w Polsce według rankingu Rate My Trail (783 punkty). Należy do elity polskich biegaczek ultra.
Maraton to nie tylko dystans 42,195 km, ale też historia, emocje i tysiące biegaczy na jednej trasie. Największe biegi świata przyciągają dziesiątki tysięcy uczestników i kibiców, tworząc niepowtarzalną atmosferę święta biegania. Który maraton jest największy pod względem frekwencji, które imprezy dominują w Europie, a które mają szczególne znaczenie w Polsce? Sprawdź, gdzie bije serce światowego maratonu i które starty najbardziej rozpalają wyobraźnię biegaczy.
Choć często używa się tych pojęć zamiennie, wcale nie oznaczają tego samego. Pamięć ruchowa to zapis wzorców ruchu w układzie nerwowym — to dzięki niej chodzisz, biegasz czy jeździsz na rowerze „na autopilocie”. Z kolei tzw. pamięć mięśniowa dotyczy głównie tego, jak szybko ciało odzyskuje siłę i formę po przerwie. Krótko mówiąc: mózg uczy się "jak się ruszać", a mięśnie „pamiętają”, że były trenowane.
Interwały mają wśród początkujących biegaczek złą reputację. Kojarzą się z zadyszką, bólem nóg i treningiem „nie do przeżycia”. Bardzo często wynika to z jednego powodu: interwały są wprowadzane za wcześnie albo wykonywane zbyt intensywnie. Tymczasem dobrze zaplanowane interwały mogą być wartościowym narzędziem również na początku – pod warunkiem, że są dopasowane do realnych możliwości organizmu.
Dowiedz się, co piszczy w nowej kolekcji i nad czym aktualnie pracujemy! Bądź na bieżąco z promocjami i informacjami z wnętrza firmy. Obiecujemy tylko najbardziej kolorowe newsy :)
Progres W. Izbicki, N. Sztandera, Ż. Adamus Spółka Jawna
Jana III Sobieskiego 16, 32-650 Kęty
Copyright © Nessi. All rights reserved.