Dzisiaj mamy dla Ciebie kolejny kawałek naszej historii. Dokładamy do wcześniejszych opowieści puzzel w kolorze Royal Navy!
Każdy z nas postrzega kolory w inny sposób - granat niczym się pod tym względem nie wyróżnia. Jego wyjątkowość leży w czymś innym: to jeden z najpiękniejszych, a zarazem najtrudniejszych do uzyskania kolorów. No... przynajmniej ten, który widzi Żaneta: czysty Royal Navy. Dlaczego? Bo jest bardzo małe spektrum, w którym on się znajduje. Cienka granica, po przekroczeniu której już nie uda się go namierzyć. Jeśli przesadzimy w jedną stronę, to pójdzie w fiolety, a jak w drugą, to osiągniemy... czerń! A przecież nie o to nam chodziło... Jak stworzyć TEN odcień? Najpierw Żaneta wybiera z płachty z kolorami ten najbardziej zbliżony do oczekiwanego. Teraz wchodzi Mariusz, a jego rolą jest zagłębienie się w strukturę koloru. Tworzy około 100 wariacji "kręcąc" precyzyjnie pigmentami. Kolor na poniższym zdjęciu wcale nie jest jednolity! To z niego wybiera się jeden, właściwy.
To nie koniec pracy, bo na tym etapie pojawia się nasze Shiny! I co takiego się dzieje? Tłoczenie to-tal-nie zmienia odcień! Już to wiemy, dlatego trzeba wziąć poprawkę i zrobić kilka prób zbliżonych kolorów, by skalibrować go do pierwotnej wersji. Jest zabawa :) Ale ta radość, gdy uda się osiągnąć efekt!
Następnie kolor jest wysyłamy na produkcję i dzianina nabiera rumieńców... tym razem w kolorze Royal Navy!
To my - Nessi Sportswear! Od 2007 roku tworzymy wysokiej jakości, buntowniczą odzież sportową, która wprowadza kolorową moc do codziennych treningów. Inspirujemy, motywujemy i dzielimy się biegową wiedzą. Poczujcie moc koloru!
Interwały mają wśród początkujących biegaczek złą reputację. Kojarzą się z zadyszką, bólem nóg i treningiem „nie do przeżycia”. Bardzo często wynika to z jednego powodu: interwały są wprowadzane za wcześnie albo wykonywane zbyt intensywnie. Tymczasem dobrze zaplanowane interwały mogą być wartościowym narzędziem również na początku – pod warunkiem, że są dopasowane do realnych możliwości organizmu.
Bieganie na czczo to temat, który regularnie wraca wśród biegaczek – szczególnie tych, które trenują rano lub szukają „dodatkowych” korzyści treningowych. Jedni je chwalą, inni zdecydowanie odradzają. Jak jest naprawdę? Jak zwykle w bieganiu: to zależy od osoby, celu i sposobu wykonania treningu.
Perfekcjonizm w bieganiu często przychodzi po cichu. Zaczyna się od dobrych intencji: chęci regularności, trzymania się planu, „robienia wszystkiego jak należy”. Z czasem jednak granica się zaciera i bieganie – zamiast wspierać zdrowie i samopoczucie – staje się kolejnym obszarem presji. Pojawia się napięcie, poczucie winy, a nawet lęk przed treningiem. Właśnie wtedy warto zadać sobie pytanie: czy naprawdę muszę biegać idealnie, żeby było to coś warte?
Dowiedz się, co piszczy w nowej kolekcji i nad czym aktualnie pracujemy! Bądź na bieżąco z promocjami i informacjami z wnętrza firmy. Obiecujemy tylko najbardziej kolorowe newsy :)
Progres W. Izbicki, N. Sztandera, Ż. Adamus Spółka Jawna
Jana III Sobieskiego 16, 32-650 Kęty
Copyright © Nessi. All rights reserved.