Regularność w bieganiu to największy game changer – ważniejszy niż tempo, dystans czy liczba treningów w tygodniu. To ona sprawia, że bieganie zaczyna „działać”: poprawia kondycję, samopoczucie i zdrowie. I dobra wiadomość jest taka, że regularność nie jest cechą charakteru. To umiejętność, którą można spokojnie wypracować.
Wiele biegaczek myśli, że problemem jest brak motywacji. W rzeczywistości problemem bywa:
zbyt ambitny plan
porównywanie się z innymi
myślenie „wszystko albo nic”
Regularność to nie perfekcja. To ciągłość, nawet jeśli tempo jest wolniejsze, a trening krótszy niż „powinien”.
Lepiej biegać „wystarczająco”, niż idealnie – przez dwa tygodnie.
Każda z nas ma tygodnie lepsze i gorsze. Dlatego kluczowe jest ustalenie minimum, które jesteś w stanie wykonać nawet wtedy, gdy:
jesteś zmęczona
brakuje czasu
pogoda nie zachęca
To minimum może wyglądać tak:
20–30 minut spokojnego biegu
2 treningi w tygodniu
marszobieg zamiast biegu ciągłego
To właśnie to minimum buduje nawyk i daje poczucie ciągłości.
Organizm (i głowa) lubią przewidywalność.
Pomaga:
wybranie konkretnych dni tygodnia
bieganie o podobnej porze
powtarzalna trasa
Nie chodzi o to, by zawsze biegać „mocno”. Spokojne biegi są fundamentem – bez nich nie ma progresu ani zdrowia.
Regularność znika, gdy próbujemy wcisnąć bieganie w już przepełniony grafik.
Zamiast tego:
skróć trening zamiast go odwoływać
potraktuj bieg jako formę resetu, nie zadanie do odhaczenia
zaakceptuj, że nie każdy trening będzie „udany”
Czasem największym sukcesem jest… po prostu wyjście z domu.
Ciągłe analizowanie:
tempa
dystansu
tętna
może skutecznie zabić radość z biegania.
Na etapie budowania regularności warto częściej pytać:
jak się czuję po biegu?
czy mam więcej energii w ciągu dnia?
czy bieganie pomaga mi psychicznie?
Efekty przyjdą – ale nie zawsze są widoczne w zegarku.
Przerwy są nieuniknione: choroba, zmęczenie, obowiązki.
Regularność nie polega na ich unikaniu, tylko na łagodnym powrocie.
Po przerwie:
skróć trening
zwolnij tempo
daj sobie 1–2 tygodnie adaptacji
Najczęstszy błąd? Próba „nadrobienia” straconego czasu.
Jeśli bieganie kojarzy się tylko z wysiłkiem i presją, regularność długo nie przetrwa.
Pomaga:
ulubiona muzyka lub podcast
ładne trasy
nagradzanie się regeneracją, a nie „kolejnym zadaniem”
Bieganie może być Twoim czasem dla siebie – i wtedy łatwiej do niego wracać.
Regularność rodzi się z:
cierpliwości, elastyczności i życzliwości wobec siebie.
Nie musisz być idealna.
Wystarczy, że będziesz tą, która wraca – nawet wolniej, nawet na krócej, ale konsekwentnie.
Biegaczka ultra, z zawodu jest nauczycielką wychowania fizycznego. Jej wyniki i sukcesy są znane w biegowym świecie. Sylwia jest 9 kobietą w Polsce według rankingu Rate My Trail (783 punkty). Należy do elity polskich biegaczek ultra.
Zarówno pływanie, jak i bieganie świetnie wpływają na zdrowie i kondycję, ale działają na organizm w nieco inny sposób. Wybór zależy od Twoich potrzeb, stanu zdrowia i stylu życia — a w wielu przypadkach najlepszym rozwiązaniem jest połączenie obu form ruchu.
W bieganiu bardzo łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że postęp robi się tylko wtedy, gdy biegasz. Tymczasem prawda jest inna: organizm rozwija się w czasie regeneracji, a nie w trakcie samego treningu. Odpoczynek nie jest przerwą w treningu — jest jego integralną częścią.
Rozbieganie to spokojny, komfortowy bieg, w którym możesz swobodnie oddychać i rozmawiać. Choć nie daje „efektu wow” ani zadyszki, jest najważniejszym elementem treningu biegowego, niezależnie od poziomu zaawansowania. To właśnie rozbiegania decydują o tym, czy forma rośnie, czy tylko chwilowo się poprawia.
Dowiedz się, co piszczy w nowej kolekcji i nad czym aktualnie pracujemy! Bądź na bieżąco z promocjami i informacjami z wnętrza firmy. Obiecujemy tylko najbardziej kolorowe newsy :)
Progres W. Izbicki, N. Sztandera, Ż. Adamus Spółka Jawna
Jana III Sobieskiego 16, 32-650 Kęty
Copyright © Nessi. All rights reserved.